lili marlene pierwsza płyta |recenzja

lil marlene – pierwsza płyta .

Było strasznie gorąco , ten wtorek był bardzo męczący , a ja zamiast zchować się gdzieś przed powalającym upałem, byłem w drodze do drugiej drogerii Rossmann po debiutancką płytę wrocławskiej kapeli Lili Marlene . Tak , tak album wrocławian można nabyc tylko w sieci sklepów Rossman , podczas codziennych zakupów do koszyka obok pasty do zębów i wacików mozna dorzucić album lili marlene . Sieć sklepów zajeła się wydawaniem debiutanckich płyt młodych zespołów , do tego ich cena nie przekracza 9.99 za sztukę !
Szybko wziąłem swój egzemplarz i pierwszym tramwajem pojechałem do siebie .
,,Głosniej od bomb” to piosenka otwierająca album , jest naprawdę bardzo chwytliwa , po przesłuchaniu tego traku w głowie zostaje tekst kolegi Norberta
Drugi  kawałek  jest bardziej drapieżny od pierwszej pozycji , słychać wyraziste i ostre gitary , tekst jest bardziej groźniejszy , lecz tak naprawdę mnie nie zachwyca , po drugim przesłuchaniu krążka nie mogłem doczekac się, gdy ta  pozycja sie skończy i ustąpi miejsca mojej ulubienicy z płyty , 
  ,,23”- piosenka od pierwszego odsłuchu chwyta i to z całych sił , ujmujący tekst i dobry wokal sprawiają, że piosenki chce się słuchać w nieskonczoność !
kolejne traki trzymają poziom ,  są równe i na wysokim poziomie , słucham płyty drugi raz i robie to z większą przyjemnością , jestem pewien , że kolejne odsłuchy również będą przyjemne a może nawet i przyjemniejsze …..
Reasumując Lil Marlene nagrało dobrą płyte , którą powinno przesłuchac jak najwięcej osób !
Polecam .

RECENZJA | YEAH YEAH YEAHS SHOW YOUR BONES

yeah yeah yeahs               show your bones   .

“Show Your Bones” to drugie “dziecko” reprezentantów Nowego Jorku. Zespół zadebiutował bardzo energicznym i nieokiełzanym materiałem w 2003 (”Fever To Tell”). Drugi album tria (Karen, Braian, Nicolas) to dowód na to, że oprócz szaleńczego jazgotu potrafią oddać w ręce słuchaczy spokojniejszy i dojrzalszy album, oczywiście Yeah Yeah Yeahs nie zrezygnowali z wyrazistego i surowego grania, na pewno znajdziemy tu więcej uporządkowanego śpiewu niż krzyków, obecnych na poprzednim albumie. “Show Your Bones” to 11 zgrabnie zaranżowanych utworów, w których znajdziemy wszystko to, co w rocku alternatywnym najlepsze.

Recenzja |Muzyka Męska II

WAGLEWSKI FISZ EMADE   MUZYKA MĘSKA
RECENZJA II .

Ciekawy byłem tej muzyki męskiej Waglewskich, tak samo jak każdy z was… Cieszę się, że doszło do tej kolaboracji, bo uważam pana Wojciecha, Fisza i Emade za dobrych muzyków, właśnie przy ich płytach spędziłem mnóstwo czasu, a album producencki Emade to swego czasu najczęściej odpalana płyta w moim odtwarzaczu. Muzyka męska mnie jako odbiorcę wprawia w stan hipnozy, od pierwszej sekundy do ostatniej. Podoba mi zarówno warstwa tekstowa, jak i muzyczna. Szaleję za kawałkiem “Wakacje”, “Dziób pingwina”, “Majty” i “Władcą kół”. I choć to muzyka męska, to jednak delikatna, czuła, idealna do słuchania w tramwaju, podczas sprzątania, gotowania lub picia wina z przyjaciółmi lub swoją drugą połową. Waglewscy spisali się na piątkę, płyta na pewno nie znudzi się po pierwszym przesłuchaniu, jest to z pewnością materiał, do którego będzie się wracało i to nie raz… dwa… trzy…

Recenzja| Muzyka Męska

Waglewski  Fisz   Emade      Muzyka  Męska  .

Słucham Muzyki Męskiej od ok. miesiąca , słucham jej w drodze do szkoły , samochodzie, domu, tramwaju – tak sobie myślę , że słucham jej na okrągło. Panowie Waglewscy postanowili nagrać long play razem . Zmajstrowali album pt. “Muzyka Męska” , tu własnie mamy okazję usłyszeć Ojca z synami w akcji , oczywiście Emade zasiadł za perkusją , Fisz oprócz wokalu debiutuje w roli basisty , a Wojciech odpowiedzialny jest za śpiew i grę na gitarze.
Mnie jako prostego słuchacza zachwyca warstwa tekstowa i tak np. utwór rozpoczynający krążek jest moim cichym faworytem, tekst Wojciecha Waglewskiego ujmuie mnie zadziwiająco mocno .
Po za wspomnianym Dziobie Pingwina na szczególna uwagę zasługują Majty ( również dobry tekst i jeszcze lepsze wykonanie Bartka aka F.I.S.Z) , Badminton , Wakacje , tytułowa Muzyka Męska oraz trafiony .
Wśród 15 pozycji , kazda jest przemyślaną kompozycją , nie ma tu traków lepszych czy gorszych, nawet najwybredniejśi odbiorcy znajdą w tym materiale polot i wdzięk .
Od płyty nie moge się oderwać , w moim przypadku Waglemania trwa , sam nie mam pojęcia kiedy historie ociekające winem i trafionymi przemyśleniami znudzą mi się .
Oby jak najpóźniej …….

RECENZJA | IS THIS DESIRE ?

Is This Desire?

PJ   Harvey                is this desire    ?

Polly Jean Harvey to kobieta, której muzyka wypełnia serce, samowystarczalna, bezkompromisowa, zbuntowana i perfekcyjna w tym, co robi. “Is this desire?” to album, który zaskoczy każdego, kto miał już wcześniej kontakt z twórczością tej artystki, głównie za sprawą urozmaicenia kompozycji, ciętych bitów, loopów i elektroniki. Klimat płyty bliski jest dokonaniom Goldfrapp czy Portishead. Krążek jest spokojniejszy od pozostałych produkcji, zawiera multum emocji, morze bólu i nostalgii. Zdecydowanie najlepszą piosenką jest fenomenalny utwór “Perfect day elise”, który umila mi wolne chwile każdego dnia. “Is this desire?” to produkcja na maximum punktów każedgo rankingu …..

M. world|

Welcome to WordPress.com. This is your first post. Edit or delete it and start blogging!